moje komentarze

  • 22.02.2012 11:32

    @ Janina Jankowska

    Zgadzam się, choć powątpiewam, czy w dokumentach komisji Ciemniewskiego są materiały sfabrykowane przez SB, by Wałęsę skompromitować przed Noblem. Z tego co wiem, tych dokumentów nigdy dotąd nie odnaleziono w żadnych archiwach. Prawdopodobnie są tylko w archiwum Komitetu Noblowskiego.
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Odtajnić dokumenty TW „Bolka”
  • 23.12.2011 12:15

    @autorytetopożeracz@skorpion1

    Ewolucja poglądów red. Tomasza Wołka nie ma tu nic do rzeczy. Myślę, że nie jest jedynym, który od początku lat 90. zmienił poglądy, a ja pisałem tylko o tamtych czasach.
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Koniec „Życia Warszawy”
  • 23.12.2011 12:10

    @nurni

    Film obejrzałem na płycie, którą nabyłem wraz z "Gazetą Polską" w empiku. Ale najwyraźniej był to jakiś "podziemny" empik, w którym można było nabyć tylko wydawnictwa "drugiego obiegu".
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: „Przebudzenie” czyli portret wyalienowanych
  • 22.10.2011 11:56

    @J.K.50

    Jeszcze bardziej nikczemne jest uciekanie od poszukiwania prawdy o katastrofie. Trzeba jej dochodzić, niezależnie od tego, kogo ona w efekcie "oczerni".
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Najbardziej rzetelny raport smoleński
  • 20.10.2011 15:12

    @1maud

    Wiele z przytoczonych przez Panią pytań jest trafna, choć mają głównie znaczenie drugorzędne albo formalne. O badaniu, czy nie zastosowano jakiejkolwiek broni można by mówić na poważnie, gdybyśmy nie mieli żadnej wiedzy, jak katastrofa przebiegała. A my tę wiedzę mamy, bo mamy zapisy czarnych skrzynek, które bardzo ograniczają PRAWDOPODOBNE przyczyny katastrofy. Oczywiście można zakładać, że zostały sfałszowane, ale gdy nie mamy ku temu poważnych przesłanek, nie powinniśmy tego robić. Choć oczywiście, zawsze można zakładać wszystko, nawet to, że nasz świat wcale nie istnieje, tylko nam się to wydaje.
    Obowiązujący w oficjalnych przekazach przebieg katastrofy jest spójny i wszystkie wiarygodne dowody go potwierdzają (zeznania świadków, ślady na drzewach, wygląd miejsca katastrofy, wygląd wraku, zapisy czarnych skrzynek itd). Oczywiście, ktoś mógłby to wszystko spreparować, by ukryć inny, "prawdziwy" przebieg wydarzeń. Ale prawdopodobieństwo, że mu się to mogło udać z taką precyzją jest niezwykle nikłe. Musi to przyznać każdy, kto potrafi racjonalnie i bez uprzedzeń podejść do katastrofy. Z tego punktu widzenia pytanie, kto i kiedy robił jaką dokumentacje fotograficzną lub kto i kiedy badał wrak ma znaczenie drugorzędne.
    Tu-154M rozbił się, bo znalazł się zbyt nisko i zawadził skrzydłem o brzozę. To dla mnie nie ulega wątpliwości. Potwierdzają to wszystkie istniejące dowody, nie ma też poważnych dowodów, które by zaprzeczały tej wersji (humorystycznych ustaleń Antoniego Macierewicza o "obezwładnieniu" samolotu na wysokości 15 metrów nie biorę pod uwagę). Spór z ustaleniami komisji Millera, przedstawiony w książce Osieckiego et consortes dotyczy tylko zachowania pilotów w ostatnich chwilach lotu. Wątek ten pojawia się zresztą też w Pani pytaniach, gdy analizuje Pani trajektorię lotu Tu-154M w związku z rzekomym użyciem przycisku "uchod". Moim zdaniem Osiecki i reszta przedstawili bardziej wiarygodne wytłumaczenie zachowania załogi, pasujące do tejże trajektorii - piloci wcale nie nacisnęli "uchodu", tylko chcieli wyrównać lot na bardzo niskiej wysokości (co wbrew pozorom nie kłóci się z komendą "odchodzimy"). Byli jednak w dolinie i wyrównanie lotu oznaczało de facto lot ku ziemi.
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Najbardziej rzetelny raport smoleński
  • 04.10.2011 12:04

    @komentatorzy

    Dziękuję za wszystkie komentarze. Nie odpowiadałem na nie, bo w większości przypadków musiałbym użyć słów obelżywych. A ludzie kryjący się pod anonimowymi nickami nawet na takie słowa nie zasługują.
    Dodam jedynie, że w sprawie katastrofy smoleńskiej strona, którą reprezentują autorki "Pogardy" dopuściła się po wielokroć więcej kłamstw niż strona przeciwna. Słowa o rzekomych "debeściakach" przy choćby kilku ostatnich okładkach "Gazety Polskiej Codziennie" to drobnostka.
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Pogarda dla poszukiwania prawdy
  • 23.07.2011 12:22

    @autor

    Dziękuję za zajęcie się moją skromną osobą, choć ubolewam, tak jak inni komentatorzy, że nie odniósł się Pan bardziej konkretnie do moich zastrzeżeń do Białej Księgi.
    Nie wiem, gdzie Pan wyczytał, że rozgrzeszam jakiekolwiek łamanie procedur - tam gdzie autorzy Białej Księgi słusznie to zjawisko napiętnowali, przyznaję im rację (np. w sprawie łamania procedur ochronnych).
    Faktycznie nie podzielam oburzenia z powodu "pośpiesznego" przejęcia obowiązków prezydenta przez Bronisława Komorowskiego. Uważam, że ówczesny marszałek Sejmu zrobił to, co do niego należało. Uznał, że lepiej narazić się na ewentualną odpowiedzialność konstytucyjną (gdyby Lech Kaczyński jakimś cudem przeżył) niż narazić państwo na niebezpieczeństwo.
    Mógł przecież założyć (może taki argument Pana przekona), że Rosjanie celowo zestrzelili samolot z polskim prezydentem, by - wykorzystując brak zwierzchnika sił zbrojnych - najechać na Polskę zbrojnie. W takim przypadku czekanie z przejęciem obowiązków na, jak rozumiem, "sądowe" potwierdzenie zgonu prezydenta byłoby po prostu zbrodnią stanu.
    I niech pan nie porównuje katastrofy, przy której cały świat zobaczył, jak samolot prezydencki rozpadł się na kawałki z wydumanym przykładem postrzelenia się przez Komorowskiego. Sam Pan się ośmiesza.
    ROSEMANN: Jak Piotr Śmiłowicz spowodował katastrofę smoleńską
  • 10.06.2011 14:55

    @zezik

    Miałem na myśli to, że jeszcze przed 4 czerwca 1992 roku nie podjęto próby rozbrojenia przeszłości LW z pierwszej połowy lat 70. A była już wtedy znana. Tu winni są zarówno ci, którzy popierali go w kampanii prezydenckiej'90, a potem współpracowali na początku prezydentury - w tym bracia Kaczyńscy, jak i ci, którzy nie chcieli dopuścić do jego prezydentury, czyli np. "Gazeta Wyborcza". Myślę, że tamta kampania to był dobry moment, by sprawą się zająć, tym bardziej że Stan Tymiński wyskoczył ze swoją "czarną teczką". A ujawnienie tej przeszłości w tamtej atmosferze mogło nawet specjalnie nie zaszkodzić LW jako kandydatowi na prezydenta.
    No ale, tak jak napisałem, wszystkim wtedy zabrakło odwagi.
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Odpowiadam Piotrowi Bratkowskiemu
  • 17.01.2011 12:11

    @MGM

    Może się mylę, ale wciąż wierzę w sens wymiany myśli
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: To jednak była wina załogi
  • 17.01.2011 11:57

    @Janina Jankowska

    Niech Pani sama sobie odpowie. Albo skorzysta z podpowiedzi niektórych komentatorów.
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: To jednak była wina załogi
  • 17.01.2011 11:56

    @robjan

    Według Rosjan 7 kwietnia też nie było ILS
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: To jednak była wina załogi
  • 29.10.2010 13:02

    @Krzysztof Leski

    Krzysiu, dziękuję za wsparcie. Co do przedostatniego akapitu, wiedziałem, że może wzbudzić kontrowersje. Ale tak to z prawdą bywa, że jest czasem trudna do przyjęcia.
    NEWSWEEK POLSKA: Faux Pas Komorowskiego
  • 13.10.2010 12:34

    @el ohido siluro

    Oczywiście pomyliłem się, powinienem napisać o lewym skrzydle.
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Dziennikarze w sprawie Smoleńska – nierzetelność i nieudolność
  • 13.10.2010 12:31

    @rexturbo

    Z tego to wiem, ekeperymenty MAK z 20 metrami kończyły się różnie.
    Poza ty odsyłam Pana do mojego poprzedniego komentarza. Pana zarzut, że wieża nie reagowała na ladowanie TU-154M przed lotniskiem jest o tyle absurdalny, że samolot ten nie lądował. Nie miał na to zgody, a załoga nie wystapiła o zgodę.
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Dziennikarze w sprawie Smoleńska – nierzetelność i nieudolność
  • 13.10.2010 12:15

    @ndb2010

    Ad. 1) Z tego co wiem szczątki samolotu były badane na obecność ładunków. Oczywiście można podważać wiarygodnośc komunikatów MAK w tej sprawie, ale na tej zasadzie można podważać wszystko

    Ad. 2) Podtrzytmuję opinię, że wieża podawała w przybliżeniu dobrą odległość, a przyjęcie sztywnego założenia, iż prędkość była 280km/h jest błędne. Potwierdza to fakt, że odległość 6 km jest dobrze podana (potwierdzona przez drugą radiolatarnię), a według Pana obliczeń powinna być źle podana. Jakkolwiek dalszego wyjaśnienia wymagałaby kwestia, dlaczego samolot odoległość między drugim a pierwszym kilometrem pokonywał 20 sekund.

    A. 3) Moim zdaniem nie zaprzeczają, ale nie jestem specjalistą i zdam sie tu na ich opinię. Niekoniecznie jednak będzie to opinia Pańska.

    Ad. 4) To moim zdaniem nie jest istotne. To może ślad jakiejś wcześniejszej, nie odnotowanej w stenogramach dyskusji, czy podchodzić od wschodu, czy od zachodu. Albo komentarz do sytuacji, że jest mgła.

    Ad. 5) Załoga wydała komunikat odchodzimy nie na 2 km, tylko bliżej. A wydała go prawdopodobnie dlatego, że na wysokości decyzji 100 metrów nie zobaczyła ziemi (która od razu zaczęła sie gwałtownie przybliżać, bo samolot był w jarze). Bo załoga Tu-154M, czego Pan najwyraźniej nie uwględnia, NIE LĄDOWAŁA. Nie dostała od wieży zgody na lądowanie, ani tej zgody nie potwierdziła. KATASTROFA, Z PUNKTU WIDZENIA WIEŻY I ZAŁOGI, ZDARZYŁA SIE NA WYSOKOŚCI DECYZJI, CZYLI NA STU METRACH.
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Dziennikarze w sprawie Smoleńska – nierzetelność i nieudolność
  • 12.10.2010 17:22

    @NDB2010

    Dziekuję, za przenikliwy komentarz. Myślę jednak, że myli się Pan zakładając, iż prędkość samolotu przez ostatnie 10 km była 280 km/h i nie zmieniała sie ani na jotę. A przecież na tym opiera Pan swoja analizę. Ta prędkość jest zmienna w pewnych granicach - powie to Panu każdy pilot. Związane to może być choćby ze zmiennym wiatrem lub urochamianiem kolejnych urządzeń potrzebnych do lądowania. Nieprawdą jest też, że każda zmiana prędkości musi być uwzględniona w zapisie z kabiny.
    Dlatego prędkość samolotu należy podawać z pewnym przybliżeniu. Sądzę zresztą, że aż do odległości 2 km przed lotniskiem była ona nieco większa niż 280 km/h. Dowodzi tego fakt, że począwszy od drugiej radiolatarni (odległość 6,1 km, co, jak Pan przyznaje, zgadza się z komunikatem wieży w sprawie odległości, a co przeczy założeniu, że samolot leciał z prędkością 280 km/h) każdy nastepny kilometr samolot pokonuje w granicach 10-12 sekund. Wynika to też z Pana analizy. Czyli wszystko jest w miarę normalnie. Dopiero kilometr między odległością 2 km, a 1 km (druga radiolatarnia) samolot pokonuje dwukrotnie wolniej, bo zajmuje mu to ok. 20 sekund. To jest rzeczywiście dziwne. Rozmawiałem o tym z pilotami, oni twierdzą, że to zwolnienie może być efektem np. wysunięcia klap.
    No ale nawet jeśli wieża podawałaby pilotom złą odległość, a przez to skłoniła ich do lądowania na kilometr przed lotniskiem, co Pan sugeruje, to i tak ich to nie tłumaczy. Odległość od lotniska powinni oni bowiem opierać przede wszystkim na radiolatarniach. Tymczasem drugą radiolatarnię, w odległości 1,1 km od lotniska, mijają oni już na wysokości kilkunastu metrów, prawdopodobnie zresztą o nią zawadzając.
    Co do pierwszego punktu, ma Pan oczywiście racje (choć nie wiem, skąd tak dobrze Pan zna rzeźbę terenu na kilometr przed lotniskiem w Smoleńsku). Nie uwzględnia Pan jednak faktu, że samolot, po wyłączeniu autopilota i gwałtownym zwiekszeniu ciągu prawdopodobnie przechylił się na prawe skrzydło (potwierdzają to świadkowie, a taką możliwość dopuszczają eksperci). To mogło być powodem zawadzenia o drzewo, a także tego, że samolot stracił nośność i wpadł w korkociąg. Efektem było zawadzenie tym samym prawem skrzydłem o ziemię i upadek na grzbiet.
    Ale skoro jest pan taki wnikliwy, to zapewne Pan wie, jaki błąd popełniła załoga w ostatniej fazie lotu. Błąd, który najbardziej przyczynił się do katastrofy.
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Dziennikarze w sprawie Smoleńska – nierzetelność i nieudolność
  • 16.09.2010 18:15

    @Agnieszka Romaszewska

    Chodzi o wywpowiedź Krzysztofa Wyszkowskiego dla któregoś z tabloidów, "Faktu" lub "Super Ekspressu", kilka dni temu.
    pozdrawiam
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Pamięć bardzo selektywna
  • 16.09.2010 16:02

    @kobieta z prowincji

    Nie miałem na myśli wymuszonego i zorganizowanego po wielu dniach trwania kryzysu spotkania z czterema pielęgniarkami znajdującymi sie w gmachu KPRM. Chodziło mi o wyjście do pielęgniarek zgromadzonych na zewnątrz, w tzw. białym miasteczku. Jarosław Kaczyński do końca się na to nie zdobył, choć właśnie ta jego niechęć była praźródłem powstania "białego miasteczka". Przybyła pod Kancelarię demonstracja pielęgniarek domagała się od początku przede wszystkim rozmowy z premierem. Gdyby Kaczyński zachował się tak jak jego poprzednik Kazimierz Marcinkiewicz rok wcześniej i wyszedł do demonstrujących pielegniarek, nie byłoby w ogóle trwajacego miesiąc kryzysu.

    NEWSWEEK POLSKA: Lepiej późno niż wcale
  • 06.08.2010 20:55

    @Jakub Stempski@ojdana@bisnetus

    Różnica między przejęciem mediów przez koalicję PiS-Samoobrona-LPR, a tym co zrobiła PO wspólnie z SLD i PSL jest taka, że wtedy uszanowano przynajmniej kadencyjność rad nadzorczych (właśnie stąd brał sie słynny pośpiech z uchwalaniem ustawy za wszelką cenę przed końcem 2005 roku), a teraz tego nie zrobiono.
    Każdy komu nieobcy jest duch kodeksu kandlowego rozumie, jak ważna jest kadencyjność rad nadzorczych.
    Rzekome oddanie dwóch miejsc "opozycji" z SLD to czysta kpina. Gdyby PO chciała dać coś opozycji, wybrałaby do KRRiT także przedstawiciela PiS. Tu chodziło o to, że SLD ma także obecnie swoich ludzi w radach. Gdyby TK zakwestonował tę ostatnią nowelizację ustawy o rtv, czego jej autorzy słusznie się obawiają, wówczas nowe władze radia i telewizji będą mogły wybrać obecne rady nadzorcze razem z przedstawicielem ministra skarbu. Po to tylko do dealu medialnego Platforma zaprosiła SLD, a nie zadowoliła się wyłącznie PSL.
    Co do konkursów, wszyscy dobrze wiedzą, że były, są i będą fikcją.
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Zamach medialny Platformy gorszy niż PiS-u
  • 07.07.2010 17:59

    A jednak miałem racje, moi szanowni polemiści :)

    Wygrał Komorowski. Gratuluję mu zwycięstwa, co, jak mniemam, wy też uczynicie
    PIOTR ŚMIŁOWICZ: Jarosław Kaczyński znów przegra przez debaty

1234567 następna

Wszystkie notki Dodaj bloga do ulubionych
Moje komentarze Blog przez RSS
Komentarze przez RSS
moje ulubione kolory to biały i czarny

Ostatnie notki

Moje ostatnie komentarze

  • @ Janina Jankowska

    Zgadzam się, choć powątpiewam, czy w dokumentach komisji Ciemniewskiego są materiały...

    22.02.2012 11:32

  • @autorytetopożeracz@skorpion1

    Ewolucja poglądów red. Tomasza Wołka nie ma tu nic do rzeczy. Myślę, że nie jest jedynym,...

    23.12.2011 12:15

  • @nurni

    Film obejrzałem na płycie, którą nabyłem wraz z "Gazetą Polską" w empiku. Ale...

    23.12.2011 12:10

  • @J.K.50

    Jeszcze bardziej nikczemne jest uciekanie od poszukiwania prawdy o katastrofie. Trzeba jej...

    22.10.2011 11:56

  • @1maud

    Wiele z przytoczonych przez Panią pytań jest trafna, choć mają głównie znaczenie...

    20.10.2011 15:12

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook